Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rok w płytach. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rok w płytach. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 28 stycznia 2016

2015: 20–1




 20. Helen
The Original Faces
Kranky

Kto by pomyślał, że Liz Harris będzie potrafiła – i zechce – nagrać dla popową, wakacyjną płytę. Debiutancki album projektu z jej udziałem zawiera tylko śladowe ilości brzmienia, które wsławiło Grouper, jednak sygnatura pozostała na tyle silna, by zaprawić dwanaście shoe/shitgaze’owych piosenek odrobiną cienia. The Original Faces – na pozór bezpretensjonalne i wydmuszkowe – to w istocie angażujący album drogi, szosa od noise’u i garaży przez dream pop aż do slow core’u, którego obecność jest widmowa, bo właściwie nie występuje tutaj jako styl gry, komponowania, aranżacji, lecz jako idea. W wakacje słuchałem co wieczór, odpoczywając po wielogodzinnych pieszych wędrówkach nad Bałtykiem (Orłowo, Oksywie, Kosakowo, Babie Doły, Mechelinki, Rewa i parę innych). W Rewie obok szkółki kite- i windsurfingu widziałem obróconą dnem do góry łódkę z wymalowanym napisem „Rewa Surf”. Czarne litery, które świetnie odnalazłyby się w logo salonu tatuażu, umieszczono na barwionym czerwono drewnie. Ten obrazek to jedna połowa Helen, druga – dwa jesiony wyniosłe w Mechelinkach, potężne, wiekowe pomniki przyrody.

19. Patricia
The Bem Inventory
Opal Tapes
  
Najładniejsza okładka tego roku? Całkiem możliwe. Najładniejsze techno tego roku? Też.

18. Earl Sweatshirt
I Don’t Like Shit, I Don’t Go Outside
Columbia

Podobno następny Bond ma być czarny. Cioran już jest. „Tego, kto od dawna znosi kalectwo, nigdy nie będzie można wziąć za człowieka bez charakteru. W jakiś sposób się zrealizował. Każda choroba to jakiś walor” – można przeczytać w Ćwiartowaniu (przeł. M. Falski) i usłyszeć od Earla.

17. Gang Albanii
Królowie życia
Step

Napisałem dość obszerną recenzję Królów. W ostatnich tygodniach postanowiłem sprawdzić niektóre rapowe płyty z rankingów ułożonych przez mainstreamowe media, żeby zobaczyć, co i jak. Dwa Sławy, Donguralesko, O.S.T.R. i chyba Kękę. „Mówię Hieraklitem / trudno mnie złapać” – śpiewał któryś, ale głównie odrzuciła mnie atmosfera zabawy, jazgot, panie, i ta ich elokwencja, rezolutność. Z perspektywy czasu Gang wydał mi się niemal ambientowy.

16. Marcin Dymiter
Field Notes #5: Przed orkanem
wydanie własne

„Nagranie zrealizowane 10.12.2014 w Jelitkowie. Czułem, że muszę jechać nad morze – silny impuls, imperatyw? Obserwowałem wzmożony ruch i energię wody. Hydrofon znikał pod wodą wśród piachu, mułu, kamieni, fragmentów konarów i połamanych muszli. O tym, że orkan nadchodzi, dowiedziałem się po powrocie do domu”. Jeszcze jedno słowo i puszczą postronki.

15. Chihei Hatakayama
Mist

White Paddy Mountain

Hatakayama przestaje być muzykiem. Jego kolejne albumy coraz wyraźniej zbliżają się do malarstwa. Wydaje mi się nawet, że na płytach nagrywanych we współpracy z artystami od klików, pierdnięć etc., udziela się na odczepne. Prawdziwy feblik czuje do impresjonizmu. Oglądając pejzaże pomieszczone na Mist (wilk w głębokim śniegu, sferolity, siatka wokół corralu), myślę trochę o Rączych koniach, trochę o spokojnym, letnim popołudniu w kawiarence przed muzeum, a także trochę wspominam.

14. Sokratis Sinopoulos Quartet
Eight Winds
ECM

Pełna godności melancholia zaserwowana przez greckich jazzmanów. En garde!



13. Fabio Orsi
Just For A Thrill
Home Normal

Orsi. Nic dodać, nic ująć.

12. Joanna Newsom
Divers
Drag City

Dzięki Newsom XXI wiek ma swoje I’ve Seen It All.



11. Raphael Rogiński
Plays John Coltrane and Langston Hughes. African Mystic Music
Bôłt

Pierwsza naprawdę dobra płyta w katalogu Bôłt.




10. Enrico Coniglio
OlivElegy
Impulsive Habitat

Dynamiczny dokument dźwiękowy. Dzień z życia tłoczni oliwy przedstawiony na przestrzeni kilkunastu minut. Ze szkicu Coniglia bije przede wszystkim miłość do rzemiosła. Mikrofon przeniknął wgłąb maszyn, otarł się o ludzi, drewno i płyn. Gdy już na dobre zakochałem się w tym nagraniu, wyczytałem, że autor zadedykował je żonie. Słusznie. Można przesłuchać tutaj.

9. Kara-Lis Coverdale
Aftertouches
Sacred Phrases

W minionym roku sporo osób obiecywało sobie, że da jeszcze jedną szansę Platform, bo Holly Herndon jest taka ważna i futurystyczna, że jeśli nie przyswoi się jej muzyki dziś, tu i teraz, to jutro nie będzie się przyswajać muzyki w ogóle. Problem w tym, iż nowy album Herndon jest nowym albumem Herndon, a nie kogoś innego (choćby Purity Ring; dla nich to wydawnictwo byłoby oczekiwanym postępem). Dlatego też lepiej odsapnąć i posłuchać konkurencji, która równie zręcznie operuje pociętymi wokalami, ale sięga też po organy, melodie, liryzm à la Julianna Barwick i eksperymentuje z tym amalgamatem na modłę Lucrecii Dalt. Mowa o Karze-Lis Coverdale, autorce  znakomitych Aftertouches. O temperaturze, jaka panuje na tej płycie, najwięcej mówi okładka.


8. Syny
Orient
Latarnia

Nie trzeba przedstawiać.

7. Steve Hauschildt
Where All Is Fled
Kranky

Nie lubię Lopatina za to, że swoje najgłośniejsze albumy wydaje zawsze w tym samym czasie co Hauschildt – jego spokojniejszy bliźniak. Światło reflektorów pada na nowe Oneohtrix Point Never, a biedny Steve siedzi w cieniu. Może mu tam dobrze. W końcu jego muzyka zdaje się wyrażać mniej więcej to właśnie: wzloty i upadki światła.

6. Maciek Sienkiewicz
F
Wounded Knife

Michaelowi Pisaro nie udało się w tym roku nagrać dobrej płyty. Nowojorskiego mistrza godnie zastąpił jednak Sienkiewicz. F to kolekcja kilku półgodzinnych szeroko oddychających dronów. Głęboki, utajony rytm domykanych i odmykanych drzwi. Co wchodzi?


5. Herbert Distel
Travelogue
hatOLOGY

Łącząc odgłosy peronów, dworców, poczekalni – a być może i lotnisk – z dźwiękami cykad, Distel oddaje pejzaż uczuciowy samotnie podróżującego człowieka, który z całych sił próbuje równocześnie być czujnym i się odprężyć. Esej dźwiękowy godzący Sebalda z Certeau.

4. Áine O’Dwyer
Music for Church Cleaners vol. I and II
MIE Music

W zeszłym roku zostałem fanem muzyki organowej. Miło jest sobie posiedzieć w kościele i uważać, żeby o niczym nie myśleć, tylko słuchać. Do tego czytałem Widnokrąg Myśliwskiego, a tam organy odgrywają ważką rolę i okazują się bardzo erotycznym instrumentem. O’Dwyer utrafiła w doskonały moment mojego gustu.

3. William Basinski
Cascade
Temporary Residence

Kiedy pisałem o Cascades w kwietniu minionego roku, wiedziałem już, że za ponad pół roku znajdą się w rankingu. Im dłużej obcuję z tym albumem, tym większe robi na mnie wrażenie.


2. Vince Staples
Summertime ’06
Def Jam

Nic nie wyraża tej płyty lepiej niż fragment Americany DeLilla: „Lato w małym miasteczku bywa zabójcze, pod pewnymi względami jeszcze gorsze niż w slumsach i niż głębokie mokre lata w portach nad Zatoką Meksykańską. Nie jest to zabójczość brudu ani rozpaczy i nie każdego ona dotyka. Lecz w niektóre dni miewa się wrażenie, że na skraju pręgowanego popołudnia, wśród powracających sążni czasu, wędruje od słońca do cienia straszliwa nowina. Lato z wolna się rozwija, wyściełana cisza turla się po puchnącej stali, a dni zaczynają się rymować, oddalenie nabrzmiewa razem z mostami, powietrze gnie się od upału, drobne szczeliny w płytach chodnika, te dni, kiedy wydaje się, że na ziemi żyją już tylko motyle, uśpiona modliszka, pająk maszerujący po złamanych, obeschniętych błotem grabiach w ciemnym garażu. W każdy oknie zdaje się czaić krzyk. Życie spokojne od pokoleń grozi tym, że z nadejściem odpowiedniej chwili usta rozewrą się w zwolnionym tempie, a wybuchający z nich głos roztrzaska w promieniu wielu kilometrów wszystko, co się rusza. Ta groźba największa jest latem, w szerokich pasmach słońca, kiedy starcy idą przez trawniki, stoją na werandach, żeby nasiąknąć cieniem, albo jedzą lody i wszystko się rozsypie, kiedy nadejdzie chwila. Czują to tylko niektórzy i wcale nie codziennie. Może nie dochodzi do tak brutalnych scen jak w slumsach, gdzie na dachach topnieje smoła, a chłopcy wyją z nienawiścią na widok białych hełmów, lecz lato w małym miasteczku mocą samej ciszy i kunsztu rymujących się dni potrafi z obłędną szybkością zmienić bieg ludzkich emocji”.

1. Sarah Davachi
Qualities of Body Permanent
Constellation Tatsu

Śledzę dokonania Sary już od jakiegoś czasu, ale dopiero Qualities zmusiło mnie do poszukania więcej informacji na jej temat. Dziwna sprawa, ale łapałem się na tym, że słuchając tej taśmy od czasu do czasu potakuję. Tak jakby rzecz była kompletnie klarowna i pełna racji, pomimo tego że Davachi – wręcz przeciwnie – meandruje tutaj jak nigdy wcześniej. Moje zainteresowanie muzyką organową – zainteresowanie, trzeba podkreślić, wyłącznie uczuciowe – znalazło na Qualities swoje spełnienie, między innymi dlatego, że w nagrywaniu wykorzystano barokową wiolonczelę (bardzo ciekawy instrument). Zanim Sarah wykształciła się muzycznie studiowała filozofię kontynentalną, a więc – tak na to mówią w Kanadzie – myśl europejską. W wywiadzie wśród najważniejszych myślicieli wymienia Prousta, Bachelarda i Merleau-Ponty’ego, wspartych od strony inspiracji muzycznych przez Glenna Goulda i Briana Eno. Na tym może zakończę.

wtorek, 27 stycznia 2015

2014: 30–1

30.Temple Volant
Daydream Drawings
1080p


 

29. Alahuta
A Hack In the Woods

Shelter Press


28. Guenter Schlienz
Treehut Visions
Sacred Phrases



27. Emiter
Air | Field | Feedback
Monotype


26. Talk West
Please the Parting Guest
Wounded Knife


25. Banks
Goddess
Harvest



24. Hakobune
Seamless And Here
Patient Sounds


23. Stara Rzeka / Innercity Trio / ARRM 
Split
Wounded Knife


22. Koen Holtkamp
Motion
Thrill Jockey


 
21. Eleni Karaindrou
Eurupides: Medea
ECM

Jakiś czas temu kupiłem sobie w antykwariacie Moralia Plutarcha (w środku doskonały esej o pogodzie ducha i poruszający list konsolacyjny do żony opłakującej śmierć córeczki). Medea w interpretacji Karaindrou to muzyczna realizacja antycznej niewzruszoności, zadziwiająco ciepłej i ludzkiej w rozumieniu, które zdaje się odchodzić w niepamięć.

20. Gazelle Twin
Unflesh
Last Gang


 
19. Grouper
Ruins
Kranky


18. Humbert Zemmler
Ghostak&Doshes
Bôłt Records


17. Jana Winderen
Out of Range
Touch




16. Pillar Tombs of Akku
II
Throat

W zeszłym roku to był mój ulubiony metal. Nie dla kuców, nawet tych w miarę oświeconych. Modelowym odbiorcą są raczej koneserzy lo-fi, degeneraci, dekadenci, którzy słyszeli już wszystko i nic nie czują.


15. Lana Del Rey
Ultraviolence
Interscope



14. Thom Yorke
Tomorrow’s Modern Boxes
self-released


13. Steve Roach & Jorge Reyes
The Ancestor Circle
Projekt


 
12. Dura
Silver / Lawns
Wounded Knife


11. Quiet Evenings 
Other Windows
Hooker Vision


10. D’Angelo & The Vanguard
Black Messiah
RCA


9. Columbus Duo
Expositions
Dead Sailor Music


8. Cliffsides
Headspace
Tranquility Tapes


7. Michael Pisaro
Continuum Unbound
Gravity Wave

Pisaro nagrywa coraz lepsze albumy. Albumy, o których powinno się pisać duże teksty. Albumy, które domagają się talentu eseistycznego. To być może jedyny artysta, który w ostatnich paru latach potrafił zatrzeć granicę między performansem/instalacją, a narracją. Wielkie doświadczenie, które ma szansę połączyć wszystkie segmenty refleksji nad muzyką: akademików i pasjonatów, krytykę muzyczną z humanistyką w ogóle.

6. Marcin Dymiter
Field Notes 4: Pejzaż dźwiękowy Pomorza
self-released


5. Mister D.
Społeczeństwo jest niemiłe
Raster

Żałuję, że nie udało mi się napisać recenzji tego albumu. Z drugiej strony, nikomu się nie udało, nie w satysfakcjonującym stopniu. Żeby zmierzyć się ze Społeczeństwem, potrzeba by obszernego, paranaukowego eseju. Czas pokaże.

4. Robert Curgenven
Siréne
Recorded Fields Editions



3. Sun Kill Moon
Benji
Caldo Verde



2. Randal McClellan
The Healing Music of Rana
Sun Ark


1. HTRK
Psychic 9–5 Club
Ghostly International